Czas 2011-06-09 14:34:10
Czas leci nieubłaganie. Zmienia wszystko w naszym życiu. Poznałem wiele nowych osób. Zmiana pracy, zmiana życia. Odpowiedziałem sobie wreszcie na swoje podstawowe pytanie. Odpowiedź - tak. Czy jestem z tego szczęśliwy. Nie wiem. Żadne rozwiązanie nie było dla mnie dobre. Chyba najlepeij jak zostanę już sam na zawsze. Ale przy podjęciu decyzji żyje się łatwiej samemu ze sobą.
skomentuj (0)
Nie wierzę! 2010-04-30 18:45:04
Powiem szczerzę, że zapomniałem o tym, że kiedyś miałem bloga. Dzisiaj sobie o tym przypomniałem. Nie słychane, że to już prawie 2 lata. Ileż to się zmieniło. Kogo się poznało, co się z kimś robiło, co sie widziało.... Życie to tylko chwila. Teraz to odczułem. Wchodząc tutaj myślałem, że poprzednią notkę pisałem około 6 mc-y temu. Najciekawsze jest to, iż przez cały ten czas w mojej głowie nic sie nie zmieniło. Caly czas zagubienie. Chyba nie umiem sobie z tym poradzić. Ech. Może tak właśnie ma być. Dziwne, że człowiek nie umie odpowiedzieć sobie samemu- Kim jestem?
skomentuj (0)
Kupa czasu 2008-10-06 11:53:29
Jejku ile to minęło czasu?! Ostatnim razem tu pisałem.... No właśnie sam nie pamiętam. Czy zmieniłem się coś od tego czasu? Chyba nie aż tak bardzo. Co prawda teraz się do mnie mówi "Panie Studencie" - nie pasuje to do mnie. Zdałem prawko. Jestem zawodowym kierowcą. Miłość już zapomniałem o tym słowie. Ciągle nieszczęśliwie. A teraz postanowiłem być singlem. I teraz do Was drogie panie: Jeżeli któraś chce ze mną być musi mnie gonić - teraz ja jestem króliczkiem. Może w ten sposób szybciej przyjdzie do mnie miłość bo na nią nie czekam. Będę się starał zaglądać teraz tu częściej...
skomentuj (1)
Zmiana? 2007-05-28 17:00:55
Myślę, że tak. W sobotę w klubie JF zrozumiałem i zauważyłem parę spraw. Jedne są miłe drugie wręcz przciwnie. Lecz co z nich będzie pokaże los. Najważniejsza jest dla mnie jedna z nich i jaki będzie miała koniec - choć wolałbym początek - przekonam się niestyty dopiero w piątek. Skończyl się mój tydzień nieszczęść i niepowodzenień. Jaki będzie ten, ktory dziś się zaczął? Mam nadzieję, że skończy się bardzo bardzo przyjemnie!
Dziś utopiłem swoje smutki w nożach i nożyczkach. Musiałem w końcu coś sobie zrobić. Jaki będzie tego efekt? Mam nadzieję, że widoczny! Czy czuję się po tym lepeij - nie wiem, ale wiem że musiałem to zrobić! Życzę szczęscia sobie i wszystkim wokoł! Do usłyszenia
skomentuj (0)
Ico dalej? 2007-05-09 16:48:42
Dobre pytanie. Ale szkoda, że nie znam na nie odpowiedzi. Żyję się z pewnymi tematami coraz trudniej. Człowiek sobie z tym nie radzi. Feromony to jednak składnik naszego życia, który bardziej przeszkadza niż pomaga. Czy chociażby zauroczenie musi czasem boleć?
Następne genialne zagadniene to szkoła. Zdaje - ledwo - ale zdaję uff. Sukses jak na ten rok. Tylko czemu nikt nie chce mi pomóc żeby było lepij. Na co oni mi takie oceny stawiają ja nie wiem. Dzięki szkole zacznę chyba się lepiej orintować w policjantach po ich ptakach. O osiągnięcie Mickiewicza!
Misiu czemu jesteś tak daleko a zarazem tak blisko! A może Ty się staniesz moim misiem, co bedzie jeszcze trudniejsze. Jak zwykle z moich ust płynie bełkot. To normalne - inteligencja wrodzona wg cioci ze Śląska!. Pozdrowienia dla wszystkich cioć, wujków i kuzynów!
Nie chce mi się jeżdzić na Saska, ale z drugiej strony brakuje mi Was. Nie wytrzymam.
Potrzebuję zarobku jakiegoś tysiaczka i wtedy jako tako wyklaruje mi się cała ta sytuacja! Może niedługo napiszę...
skomentuj (0)
Kraków 2006-11-17 10:01:06
od poniedziałku do środy będe bawił w Krakowie. Wyieczka szkolna z moją kochaną wychowawczynią. Bedziemy chodzić jak pieski na smyczy i broń Boże mieszać się w pokojach nawet na rozmowę. Nie nie i jeszcze raz nie! Tak sławny cytacik. I jeszcze na zakończenie Oświęcim - fantastycznie. I jak tu zrobić "piknik" jak tu się "dotleniać"? NIe wiem jak to bedzie wyglądało. Ale jadę bo to pewnikeim pierwsza i ostatnia nasza wspólna wycieczka.
P.S. Masdziu Ty musisz jechać. Choć nie wiem jak będzie wygładał ten piknik. I w niedziele jeszcze na łyżwy masz iść!
skomentuj (1)
Piątek i sobota 2006-10-28 14:20:15
No cóż mówi się trudno. Nie poznałem swojej żony, a już miałem nadzieję, że chociaż będę wiedział jak wygląda. Moja wiedza kończy się na imieniu - Kasia. Ogólnie było bardzo sympatycznie tylko jakoś się wszyscy upłynili. Przepraszam Cię jeżeli miałeś potem trochę przegadany wieczór z pewna osobą. Ale sam wiesz nie chciałem zostawać z Tobą sam na sam. Zresztą powinieneś to zrozumieć;P. Poza tym zobaczymy się we wtorek. A wtedy to już spędzimy całą noc ze sobą. Nie mamy w sumie wyjścia. Zrobisz mi kawy i będę jak młody Bóg. P.S Przepraszam, że zapomniałem wziąć krawat, ale mam nadzieję, ze w inny sposób osłodziłem Ci tę noc AKmilu ;P!!!!
skomentuj (0)
Nowe zajęcie. Nowe życie? 2006-09-29 18:38:44
A no właśnie nowe - tylko jakie? Czekam na telefon, ale co usłyszę po drugiej stronie słuchawki. Ile możesz mi dać? Ile to może trwać? Powiedz tylko miejsce i godzinę, a zjawię się napewno! Potrzebuję tego aby spełnić swe ukryte marzenia. Oczywiście niew wszystkie i nie od razu. Ale mam nadzieję, że mi na to pozwolisz! Kiedy ponownie się zobaczymy i wogóle jak Ty masz na imię? Masz wszystkie moje rzeczy bez wad a ja póki co nie mam nic. Do usłyszenia, ale kiedy?
P.S. Zobaczysz Kamil jak sam to powiedziałeś jesteśmy do tego stworzeni i nieskazitelni! Uda się nam!!! Tylko potrzeba czasu!
skomentuj (2)
Obsesja? 2006-09-09 10:28:02
Kiedy chcę Cię widzieć Ciebie nie ma. Kiedy Cię widzę, nie mam odwagi Ci nic powiedzieć - ale chyba w tym wypadku to dobrze... Twój widok rozwesela moją duszę, twój głos wypełnia moją duszę, lecz co z tego, jeśli mnie nie zauważasz?! Słyszę głosy, że powinienem się wyrzec tego uczucia, ale nikt mi nie mówi jak. WIem dobrze, że to powinienem zrobić, dobrze o tym wiem, że ten związek nie ma żadnej przyszłości. Ale jak mam o Tobie zapomnieć. TO nie jest łatwe. Przez Ciebie - okrutna osoba - zasnąć nie mogę. Myślę o Tobie zwłaszcza wieczorami. A nie daj Boże jak się robi cicho w domu. Moje myśli skupiają się tylko i wyłącznie na Tobie. Co mam robić - powiedz czy to Ty, czy ktolwiek inny co mam dalej zrobić, żeby o Tobie zapomnieć, a nie tylko usłyszeć, żeby zapomnieć.
P.S. I tak CI dziękuję, że mnie po tym wyznaniu nie odżuciłaś, potrzebuję czyjegoś towarzystwa, ale ciałem i duszą tak jak to było wtedy!
skomentuj (6)
Bicie serca. 2006-09-03 12:06:40
Jest juz póżno. Jak zwykle grill się udał. Zmywam w samotności po ciemku naczynia. Stoję tyłem do wejścia. NAgle czuję jak ktoś mnie obejmuje od tyłu. Przytulasz się mocno. Wiedziałem, że to Ty. Lecz kochanie musimy się pospieszyć bo odjedzie nam wszystkim ostatni autobus. Nie martw się - odpowiadasz. Juz wszyscy poszli zostaliśmy sami.
Odwracam się i patrzę Tobie głęboko w oczy. Temperatura naszych siał zaczyna wzrastać. Czuję linię pożądania, która nas łączy. Czekałem na to od dawna, na to uczucie. Lecz czemu tak szarpiesz tą liną? Czemu jej nie czujesz? Czemu to co pisałem to tylko moja wyobraźnia? Chyba dopiero w innym życiu dotrze do Ciebie co tracisz. A teraz liczę tylko na najbliższe spotkanie. Myślę o Tobie, ale to chyba jednak źle, bo przez Ciebie nie mogę się skupić często na tym co robię. A nie widziałem Ciebie już od dawna. Lecz teraz mam nadzieję, że to naprawimy. Bużka!!!
skomentuj (5)
powered by Blog.pl